piątek, 13 kwietnia 2012

tRZy koLOry - StaLOwy

Dla mnie święta skończyły się dopiero wczoraj. Córka wyjechała, a wraz z nią 3 tuniki, które powstały na bazie 2 męskich koszul (stalowej i niebieskiej) i 1 damskiej w kolorze brązowym. Dodatkowo zużyłyśmy 1 top z satyny (nieokreślony odcień żółci) i 1 szalik we wzory. Wszystko z jedwabiu, wszystko nabyte drogą zakupu w SH:)
Dzisiaj pokażę Wam tunikę w kolorze stalowym. Do jej stworzenia wykorzystałyśmy koszulę męską z krótkim rękawem, top satynowy, który kiedyś kupiłam dla guzików i stójkę od niebieskiej koszuli. Wersję niebieską pokażę w następnym poście.
Zdjęcia nie wyszły mi najlepiej, ale wena twórcza dopadła nas dopiero wieczorem, a przy sztucznym świetle cudów nie ma:) Ale też i nie o to chodzi. Chciałyśmy pokazać naszą wersję wykorzystania starych ubrań, których się nie nosi , do stworzenia czegoś nowego za niewielkie pieniądze.
*****
Tunika stalowa.

Tak wyglądała przed. Szeroka, bezkształtna, z kołnierzykiem. Jedyne co było w niej fajne - to kolor. Do niego pasuje każdy inny.

Pierwszy krok to odcięcie kołnierzyka. Tak na "żywca". Bez prucia, obszywania i innych cudów. Tak zażyczyła sobie klientka(córka), to tak ma.

 Po odcięciu rękawów zaznaczyłam szpilą głębokość pach.

 Z tego topu powstały lamówki na podkroje pach.

Dołożyłam drugą stójkę z niebieskiej koszuli. Też odcięta "na żywca" i naszyta wraz z guzikiem. Obwód kołnierzyka jest większy, więc z jednej strony stójkę celowo pozostawiłam dłuższą. Założyłyśmy, że tak ma być i już. Dodatkowo doszyłam żółty guzik. Pasuje do lamówek.

 Przy tak zapiętej tunice nie widać dłuższego końca stójki:)

Lamówki z satynowego topu.

Nawet nieźle to wyszło.

Żeby nie stracić na szerokości tuniki po bokach zrobiłam kontrafałdy. 

 Widok z tyłu.

I w całości:)

Koszt zabawy to jakieś 3 złote. Szycie bezcenne:) Ale mamy pewność, że nikogo innego nie spotkamy w takiej tunice na swojej drodze:)
Do miłego!!!!

35 komentarzy:

  1. Nawet bym nie pomyślała,że tak można wykorzystać męską koszulę:)gratuluję pomysłu:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim męskie koszule:) Damskich szkoda. Żal patrzeć jak tyle jedwabiu się marnuje, a w sklepach ubrania z niego są bardzo drogie. Tylko ciąć i przerabiać!

      Usuń
  2. Mnie się podobało już na etapie przeczytania tytułu notki :))) A sama przeróbka doskonała. Zastanowiło mnie na początku, czy będziesz zwężać całość, ale wydaje się, że te kontrafałdy to doskonałe rozwiązanie, niezbyt dużo pracy i jest obciśle, tam gdzie powinno być, i luźniej na dole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to luźniej na dole chodziło:) Gdybym pojechała po długości maszyną, tunika krępowałaby ruchy. Taka luźna jest najlepsza. Można czymś przepasać.

      Usuń
  3. Takie małe kolorowe wstaweczki i ożywiły tunikę niesamowicie, lubię stójki i kontrafałdki też i paseczek do luźniejszego może być.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy stylizacji zapomniałyśmy z córką o paseczku:)

      Usuń
  4. Znakomity pomysł! Dopisałam do listy życzeń ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaderska tunika, ogromnie mi się podoba! Szczególnie to odcinanie na żywca i takie niezobowiązujące dopasowywanie... i ten zestaw kolorystyczny - zazdroszczę ciucha jak nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Odcinanie na żywca było konieczne-mało czasu miałyśmy!

      Usuń
  6. Koszula męska z SH bardzo mnie inspiruje - piękne bawełny w cenie 3 pln. Kupiłam kilka i tez kobinuję jak je przerobić, żeby było fajnie i żeby wykorzystać, to co już jest pięknie uszyte :) Tobie i córce, tunika bardzo się udała !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Czasami warto zajrzeć do SH po natchnienie:)

      Usuń
  7. Gratuluję kreatywnosci:) prawdziwa kombinatornia. Ładne połączenie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję w swoim i córki imieniu:)

      Usuń
  8. Permanentnie zazdroszczę łowów w sh. No ja nie umiem!! Sprytne te przeróbki. A rzeczywiście nikogo się nie spotka ..ach urok samodziałania z maszyną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja córka jest tropicielem jedwabiu w SH. Ja tylko realizuję nasze wspólne wizje.

      Usuń
  9. rewelacja. ciekawe "ożywcze" połączenie kolorów. stójka podoba mi się najbardziej :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z taką stójką nigdzie nie kupisz ciucha:)

      Usuń
  10. Zachwycam się w przelocie - spasowanie kolorystyczne pierwsza klasa!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Kolory dobierała moja córka:)

      Usuń
    2. ale wyczucie ma niesamowite!

      Usuń
  11. genialny pomysł na ożywienie szarości, super, super, super :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetnie to wszystko sobie obmyśliłaś... ja na razie mam uraz do męskich koszul,bo po zbyt intensywnym jej zwężeniu nie mogę się teraz w nią wbić :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Jej świetnie Wam to wyszło:) teraz czekamy tylko na zdjęcia córki w tunice !! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. to że nikt inny na drodze nie ma tego samego to najlepsza zaleta szycia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie o to chodzi! Trzeba tworzyć coś niepowtarzalnego.

      Usuń
  15. wiesz co...jestes rewelacyjna! mi szczęka opadła!
    wielkie brawa,jestem pod wrażeniem!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięęęęęęęęęęęęęęęki:)

      Usuń