środa, 10 października 2012

zielony DresS

Model 106 z Burdy 9/2012
( jako sukienka )
Pomału zaczynam wyszywać moje stare zapasy, na które nie miałam pomysłu. Miałam do wykorzystania 2 kupony dzianiny dresowej, każdy po 2 metry. Dzianina jest bawełniana i podejrzewam, że będzie się gnieść i wypychać. Ale coś trzeba było z niej uszyć. Ale co? Sukienkę? Cóż innego:) Fason jak moja wcześniejsza sukienka cielista, ale bez zamka. Za to ze stójką z przodu i wycięciem w szpic z tyłu. Idealna na szybki wybieg z domu po zakupy:)
****
Oto ona.

Nie mam pojęcia, dlaczego podzieliłam formę rękawa na dwie części. W sumie to nawet lepiej się szyło, ale musiałam zmienić kolejność szycia.

Boczny szew sukienki szyłam razem z rękawem. Jak bluzy dresowe.



Przód ze stójką.

Tył z wycięciem w szpic.
  
 "Musiałam" dokupić kolczyki.

Z torbą z SH.
.

Sukienkę szyło się łatwo, szybko i przyjemnie. Mam nadzieję, że w noszeniu będzie taka sama:)
Do miłego!!!!

40 komentarzy:

  1. Bardzo fajna i ten kolor jest teraz bardzo modny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Zieleń trochę nie moja, ale wyboru nie było:)

      Usuń
  2. Jaka fajna kiecucha wyszla :) Mnie tez korci, zeby w tej sukience zszyc boki razem z rekawami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zszycie boków z rękawami okazało się o wiele szybsze i mniej pracochłonne. Nie wiem, czy w sukience z materiału to się sprawdzi, ale w dzianinie można poszaleć:)

      Usuń
  3. mnie ten model bardzo pasuje, co do kolczyków to na pewno tak Cię przyparło do muru że hej :) ale sukienka nie mogła zostać łysa :) hhihi. Super kolor, ja go lubię bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama wiesz jaki ten fason jest wygodny:) A kolczyki musiałam kupić nawet ze względu na cenę. Bardzo miła pani robi je na poczekaniu, jakie chcesz i tylko za 10 złotych! Wybór koralików z ceramiki i innych tworzyw przeogromny.

      Usuń
  4. fajny kolorek:) taki dresik na elegancko i kobieco:)
    a ja moją bluzę dresową szyję i szyję...i uszyć nie mogę....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, mi szycie też ostatnio nie idzie. Wszystko za sprawą pogody. Ciągle leje, jest ciemno w domu i spać się chce. Jak tu szyć?

      Usuń
  5. U mnie dzisiaj też dres w roli głównej, tylko w postaci bluzy dla Młodej.
    A u ciebie widzę dres w wersji eleganckiej. Śliczny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś trzeba było z tej dzianiny uszyć:) Jeszcze mam dwa metry, to pewnie następna powstanie:)

      Usuń
  6. Ładne grube rajstopy i extra będziesz wyglądała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie pomyślałam. To będzie najlepszy zestaw!

      Usuń
  7. Fajna! Nawet jak się będzie wyciągać, to na pewno z czasem przyjdzie moda na powyciągane :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne to zszywanie boku razem z rekawem. W tej sukience intrygująca jest ta stójka, bardzo elegancko wygląda a swoją droga ciekawa jestem jak sprawuje się w noszeniu pod czymś. Kolorek super:]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam ją raz założoną do krótkiej skórzanej kurtki i grubszych rajstop. Było całkiem dobrze!

      Usuń
  9. O widzę że też "dyscyplinujesz" podkrój dekoltu, pachy i ramiona cienkimi paseczkami flizeliny :) Bardzo fajnie się to sprawdza. Sukienka świetna, kolor ciekawy i fason taki sportowo-elegancki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Flizelina w tej dzianinie to konieczność. Ona nie ma ani grama lycry, więc pewnie rozciągnie się nieodwracalnie. Chociaż te miejsca zachowają swoją formę:)

      Usuń
  10. No na dresiarę to Ty w niej nie bardzo możesz pozować raczej na Dressową Miss zwłaszcza z dodatkami.

    PS. czy możesz mi zdradzić tajemnicę Twoich metek jak Córcia je zrobiła?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki:) O metki to muszę ją zapytać. Wiem tylko, że robiła je 5 godzin! Aksamitna tasiemka płynęła do niej z Japonii, bo musiała być w kolorze tła na moim blogu:)- tak sama zadecydowała. Reszty szczegółów nie znam, ale zapytam:)

      Usuń
  11. Ładny kolor, pięknie dekolt wykończony tylko też nie rozumiem tych rękawów z 2 części ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie mogę sobie przypomnieć po co ja rozcięłam ten wykrój. I to musiało być w czasie kiedy szyłam pierwszą sukienkę, a przecież ona nie ma rękawów z dwóch części!

    OdpowiedzUsuń
  13. ja jestem fanką zielonego! sukienkowy dres super! ja w weekend biorę się za bluzę dresową koloru .... różowo majtkowego :)))) to zdecydowanie nie mój kolor, ale cóż leży w szafie i kwiczy, więc trzeba się wziąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Ja też jeszcze mam trochę "dziwnych" materiałów, które kiedyś szalenie mi się podobały, a teraz zalegają na półkach. Ale pomału, pomału wyszyję je wszystkie.

      Usuń
  14. cudo, pozdrawiam i bede zagladac czesto:-)))

    OdpowiedzUsuń
  15. ostatnio szczególnym sentymentem darzę zielenie, dlatego Twojej sukience mówię zdecydowane TAK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zieleń i brąz zawsze były moimi kolorami. Czasami czepiałam się innych, ale tak jak ty, mam do nich sentyment i wracam.

      Usuń
  16. ulaaalaa :) z dresowego taka piękna sukienka zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Właściwie z dresowego nie muszą być spodnie i bluza, prawda?

      Usuń
  17. właśnie dzisiaj wrzuciłam na bloga swoją wersję tej kiecki:) i tak też myślałam nad tym co ty zrobiłaś, żeby wstawić dekolt ze stójką i v z tyłu i pewnie jak znajdę odpowiedni materał to tak zrobię;p bardzo ładnie ci wyszła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Lecę zobaczyć twoją wersję.

      Usuń
  18. fajna bo prościutka. Zazdroszczę talentu, ja mam dwie lewe ręce do szycia :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:) Spróbuj szyć proste ubrania, takie jak spódniczki z tunelem na sznurek, albo proste topy z dżerseju, których się nie podwija:) Warto!

      Usuń
  19. Pięknie wyszła :) Nie wiem dlaczego ale moją uwagę przykuły brzegi pięknie obszyte overlockiem, może dlatego, że mój często płata mi figle ;P Świetny pomysł z tym szpicem na plecach i kolor jest także wspaniały.
    Kończą Ci się zapasy? Ja mam cały karton i dokupuję nowe, cóż poradzę, że jak zobaczę fajną tkaninę to mnie inspiruje?- na szaleństwo nie ma lekarstwa ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój overlock też nie jest doskonały. Lubi chyba tylko mięsiste materiały, albo ja nie umiem go wyregulować. Jak reguluję to wychodzi jeszcze gorzej:) Moje zapasy nigdy się chyba nie skończą, bo tak jak ty ciągle je uzupełniam. W zeszłym tygodniu kupiłam 3 kilo w SH i 2 kupony w sklepie "normalnym". Prawie same szarości. Dzisiaj kupiłam w SH 2 kawałki i spódnicę z zamszu na torebkę:) Naprawdę szaleństwo!

      Usuń